2013/04/28

Wiosenny makijaż krok po kroku.

Hej! :)


Dziś mam dla Was pierwszy makijaż 'krok po kroku' wykonany z wykorzystaniem zrecenzowanej już paletki Sleek 'Snapshots'. 
Postaram się teraz wrzucać po kolei recenzje wszystkich paletek Sleek, które posiadam, a do każdej dołączę 2 makijaże (w tym jeden krok po kroku :). Póki co mam zamysł, aby jeden był dzienny, a drugi wieczorowy, ale zobaczymy jak to wyjdzie w praniu.  Tymczasem przejdźmy do bohatera dzisiejszego postu.



Do zrobienia makijażu użyłam:
- paletki Sleek 'Snapshots'
- białej kredki Essence 
- 5 pędzelków
- czarnego żelowego eyelinera Maybelline



Na wstępie chciałabym uprzedzić Was, że na każdym 'kroku' mam już wytuszowane rzęsy oraz zrobioną kreskę eyelinerem. Na co dzień nigdy tak nie robię, ale ten makijaż postanowiłam zrobić zaraz po tym jak zrobiłam recenzję żelowego eyelinera Maybelline i z czystego lenistwa nie chciało mi się go zmywać. Jak się okazało - tak też się da.; )


ale po kolei...




1. Najpierw na całą górną i dolną powiekę, dolną linię wodną oraz wewnętrzny kącik nałożyłam białą kredkę Essence. Posłużyła mi ona jako baza pod cienie aby dłużej wytrzymały na powiekach oraz podbiła nasycenie kolorów. Nałożone bowiem na zwykłą bazę lub na czystą powiekę nie były aż tak żywe i wyraziste. Kredkę roztarłam wklepując ją delikatnie opuszkami palców. 




2. Na całą górną powiekę z pominięciem wewnętrznego kącika oraz załamania nałożyłam jasnofioletowy cień Lotus Flower.



3. Szerokim pędzelkiem do rozcierania nałożyłam i roztarłam w załamaniu powieki wychodząc nieznacznie ponad nią matowy, ciemnofioletowy cień Purple Haze.



4. Małym pędzelkiem do precyzyjnego nakładania cieni nałożyłam i roztarłam jasnozielony cień Kiwi Flower wyciągając go lekko w kierunku eyelinera, aby optycznie wydłużyć oko.



5. Małym kuleczkowym pędzelkiem nałożyłam jasny, perłowy cień Martini aby powiększyć oko i rozświetlić spojrzenie.



6. Na koniec dużym pędzlem do rozcierania nałożyłam jasnobeżowy, matowy cień Sand Walker pod łukiem brwiowym oraz delikatnie roztarłam nim nałożony wcześniej ponad załamanie ciemny fiolet. 



Efekt końcowy prezentował się tak:





Mam nadzieję, że makijaż Wam się spodobał. Piszcie proszę co o nim myślicie!  
Miłego! XXX

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz