2013/09/30

Jesienne nowości w mojej kolekcji.


Po dość długiej, bo miesięcznej przerwie nareszcie wracam, a wraz ze mną kilka nowości w mojej kosmetyczce (a raczej kufrze!). Niemal wszystkie rzeczy kupione internetowo, także  będą też linki w miarę możliwości. Ale do rzeczy. :)





Z tego co wiem jest to nowość w szafach Wibo - sylikonowa baza pod makijaż Primer Base. Baza jest przezroczysta, całkiem przyjemnie pachnie, ładnie się rozprowadza i zostawia naszą twarz idealnie wygładzoną, wręcz aksamitną w dotyku. Na razie nie wypowiadam się na temat jej pożądanego działania - przedłużania trwałości makijażu, bo jeszcze nie miałam okazji jej wypróbować. Cena jest niska, bo ok. 12zł za 15g produktu. Dostępna w każdym Rossmannie.





Korektor Rimmela 'Wake me up concealer' to jeden z tych fantastycznych produktów, których u nas dostać nie można, a w innych krajach jest wszędzie. A szkoda, bo jest świetny! Dorwałam go na allegro zachęcona wieloma pozytywnymi opiniami zagranicznych blogerek. Korektor stanowi cudowny duet z podkładem Wake me up. Ma dobre krycie, nie wchodzi w zmarszczki, nie wysusza, nadaje się pod oczy oraz na zakrycie niedoskonałości, pięknie się rozprowadza i wtapia w skórę, przepięknie rozświetla, długo się utrzymuje. Najlepszy korektor jaki miałam! DLACZEGO NIE MA GO U NAS W NORMALNEJ SPRZEDAŻY?! Za 7ml korektora zapłaciłam 15zł, świetna cena! Kupiony na allegro u sprzedawcy -Glam- którego gorąco polecam!





3 jesienne pomadki: Rimmel 120 'cutting edge',  Rimmel 128 'Starry-eyed',  Manhattan 56T. Idealne na jesień! Kolor 120 to ciemna jagoda, w sam raz wpisuje się w jesienne trendy, JEST NIE DO ZDARCIA (będąc na imprezie jadłam, piłam, rozmawiałam, jadłam, piłam, a pomadka była jak zaraz po nałożeniu, szok!), przecudowny kolor. 128 jest do niej dość podobna, tylko zamiast odcieni fioletowych jest to typowy burgund, ale jest równie trwała co 120 (wypróbowana w takich samych okolicznościach), jestem nimi absolutnie zachwycona! Manhattan 56T to jasnofioletowa pomadka, która po nałożeniu wygląda jak błyszczyk dzięki dużej ilości mieniących się drobinek. Bardzo ładny, delikatny kolor, trzyma się całkiem dobrze, bardzo naturalnie wygląda. Wszystkie pomadki zakupiłam na allegro u użytkownika -Glam- , którego bardzo mocno polecam!





Tego bronzera chyba nikomu nie muszę przedstawiać. ;)  Jest to osławiona 'Bahama Mama' od theBalm sprezentowana mi przez kochaną siostrę. I teraz już doskonale rozumiem skąd te wszystkie ochy i achy na jej temat, jest wspaniała! Odstawiłam moje Honolulu bez płaczu. Więcej o Bahamie napiszę za kilka dni w osobnym poście, bo zdecydowanie na niego zasługuje!





Cienie po lewej to dwa Ingloty, które dołączyły do mojej paletki, tym razem kwadraty. Pierwszy to perłowy cień 404 - ciemne, zimowe złoto, lekko zielonkawe, przepiękny kolor na wieczór, cudownie prezentuje się przy mocnych makijażach. Drugi to matowy 329 - bardzo ciemny, dość neutralny brąz. Choć może się wydawać znacznie za ciemny używam go do brwi i sprawdza się fantastycznie. Używam do tego mojego nowego pędzelka, który zdetronizował skośny pędzelek z Sephory, a mianowicie nieco grubszy, ścięty pędzelek upolowany w chińczyku za całe 3zł. Chyba muszę kupić jeszcze jeden na zapas, bo jest idealny!





Kolejny legendarny produkt to rzęsy Ardell 'Demi wispies' w kolorze czarnym, na przezroczystym pasku, również od siostry :). Są perfekcyjne w każdym calu - długie, gęste, pięknie się prezentują i upiększają każdy makijaż. One też dostaną osobny post, bo jest co o nich pisać! Niestety też niedostępne w sklepach, musicie szukać na allegro lub w drogeriach internetowych.





Na koniec przedstawiam wam mój genialny prezent urodzinowy sprezentowany przez mojego ukochanego - kufer makijażowy! Jest całkiem wysoki, złożony z dwóch osobnych odczepianych pojemników, z czego ten dolny jest pusty a górny posiada 4 przegródki umożliwiające zgrabne posegregowanie naszych dobroci. Jest cudowny. To mój pierwszy kufer, także moja radość jest nieopisana. Wypełniłam go po brzegi!



A co nowego pojawiło się w waszych kosmetyczkach? :)

6 komentarzy:

  1. Chyba się skuszę na tą bazę Wibo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cena jest zachęcająca, opinie na wizażu też nie najgorsze. może akurat się świetnie sprawdzi? :)

      Usuń
  2. Ciekawa jestem tej bazy z Wibo, przydałaby mi się taka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niedługo postaram się ją przetestować jak jakaś okazja się nadarzy. pewnie za tydzień-dwa pojawi się osobny post :)

      Usuń
  3. Jak już wiesz ja się wzbogaciłam o rzęsy Ardell Demi wispies, tak więc tę część komentarza kieruję do Twoich czytelniczek - szafkaaa ma rację, są rewelacyjne i cieszę się, że dałam się namówić :) Oprócz tego ostatnio był ultraszybki shopping w Naturze - dobrze Ci znany utrwalacz do lakieru essence "gel-look topcoat", szybkoschnący lakier do paznokci essence "colour&go" (kolor 27) oraz maskara essence "multi action blackest black". Pierwszy zakup jak najbardziej trafiony - zdecydowanie wydłuża żywotność lakieru na paznokciach i daje ładny połysk; drugi zakup również trafiony - bardzo dobre krycie już po jednym razie i do tego kolor dokładnie taki, jakiego szukałam; natomiast z trzeciego zakupu jestem średnio zadowolona-słabe krycie, daje efekt raczej naturalnych rzęs, lekko podkreślonych, jednak na ten efekt za całe 10czy12zł nie będę narzekać, bo cudów się nie spodziewałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję siostrzyczko za ten komentarz, mam nadzieję że ktoś skorzysta z podpowiedzi :D

      Usuń