2013/10/28

Łupów z wyprzedaży i prezentów kilka :)




Wszyscy kochają wyprzedaże i wszyscy kochają prezenty. Ja do wyjątków nie należę, także z niekrytą radością pokażę Wam co ciekawego można aktualnie w sklepach upolować. :)
I na wstępie chciałabym podziękować mojej kochanej siostrze (makijaż który robiłam na niej na konkurs Mount Blanc możecie zobaczyć TU ) za cudowne niespodzianki oraz chłopakowi za wspaniały prezent rocznicowy. Jeszcze trochę i pierwszy kuferek będzie pełny! :D 








W jego zostaw wchodzi czarny lakier bazowy (Black Taxi, 4ml), bezbarwny lakier powierzchniowy (Kensington Caviar Top Coat, 4ml), słoiczek srebrnego i czarnego brokatu (Bling It On Rocks pots, 2x6g), pędzelek ułatwiający aplikację brokatu oraz plastikowa podpórka pod palec. 
Ten zestaw jest po prostu idealny na sylwestra. Z tych brokatów można robić mnóstwo ciekawych wzorków na paznokcie. A przecież każda z nas lubi błyszczeć w sylwestrową noc! ;) 
Choć zestaw nie należy do najtańszych to można go aktualnie kupić w Sephorze za połowę ceny. Choć jeszcze go nie używałam, to jestem przekonana że warto!






 

Cień wygląda przepięknie, ma na sobie bardzo fajny wzorek, który o dziwo wcale się szybko nie ściera. Ma niesamowitą pigmentację, wykończenie mocno metaliczne, sprawia wrażenie nakładanego na mokro, 3,5g. Jest świetny! Kolor to jasne srebro, ale przepięknie odbija światło mieniąc się na wiele pięknych odcieni srebra. Absolutnie warty posiadania! Niestety nie wiem w jakiej cenie można aktualnie dostać cienie Sephory (choć na pewno jest na nie promocja), ponieważ w Bydgoszczy wszystkie są już wyprzedane. :(







Prześliczny śliwkowofioletowy cień z turkusowymi drobinkami, 1,9g. To właśnie przez nie zaklasyfikowałabym go do cieni duo chrome, aczkolwiek nie jest to aż tak mocny efekt jak w przypadku 'Insomnia' z MUG. W zależności od światła wygląda na na perłowy fiolet lub mocno błyszczący turkus. A biorąc pod uwagę, że kolor filetowy i turkusowy to jedne z moich ulubionych kolorów w makijażu oczu, to stwierdzam że siostra nie mogła lepiej wybrać. Na zdjęciu ciężko było wychwycić jego prawdziwy kolor, bo wygląda trochę niebieskawo, jednak na żywo to prawdziwa śliwka z turkusowym brokatem. Cuuuudo!







Jeśli już o cieniach mowa to dzięki chłopakowi stałam się posiadaczką kolejnej paletki z Inglota (bez przegródek, 15zł), w którą pomieściłam wszystkie moje trzymane luzem inglotowe kwadraty oraz dwie świeżynki - cień DS 617 (granatowy fiolet) oraz cień AMC 100 (czerwień ze złotymi drobinkami). Od dawna polowałam na dobrą czerwień i jestem zawiedziona wyposażeniem sklepów - NIGDZIE poza Inglotem nie ma czerwonego cienia. Choć ten też nie jest idealnie tym czego szukałam, to jednak jako jedyny ze wszystkiego co znalazłam jest faktycznie czerwony. Blady, ale czerwony. Dlaczego nigdzie nie ma czerwonych cieni..?  Fiolet jest świetny, na oku prezentuje się znacznie bardziej fioletowo niż we wkładzie. Pochodzi z nowej zimowej kolekcji Inglota. Oby dwa cienie dobrze napigmentowane, fioletem niedługo coś zmaluję, a jak prezentuje się czerwień możecie zobaczyć w poprzednim poście. :)







Zdecydowanie nie potrzebowałam nowego bazy pod cienie. Mam bazę z Dax i z Art Deco, ale zupełnie ich nie używam. Są tępe, twarde, źle się nakładają, nie da się na nich dobrze blendować, etc. Przez te dwie zalegające w szufladzie sztuki spisałam wszystkie bazy na straty i nauczyłam się radzić bez nich. Ale odkąd dotknęłam tej z Inglota po prostu się zakochałam. Baza jest cudownie kremowa, delikatna, cudownie się rozprowadza, zasycha odpowiednio szybko, świetnie się na niej pracuje - po prostu ideał! Szczerze powiem nawet nie wiedziałam, że Inglot ma coś takiego w swojej sprzedaży. I aż żałuję że nie miałam jej wcześniej. Mało tego baza jest w świetnym, jasnym kolorze, idealnie kryje i ujednolica kolor powiek. Wiem że podobny produkt ma w sprzedaży MAC ('Soft ochre' Paint Pot), jednak kosztuje on u nas 80zł. MACa nigdy nie używałam, ale porównując same ceny (MAC - 80zł, Inglot - 40zł) wybór wydaje się oczywisty. I kolejna dobra wiadomość - możecie go teraz kupić w sklepach Inglot za pół ceny!
Jak już go trochę poużywam to na pewno pojawi się osobny post. :)







W Superpharm też można znaleźć niezłe promocje. Ja skusiłam się na maskarę z Bourjois. W normalnej sprzedaży maskara kosztuje ok. 50zł, ale mi udało się ją kupić za niecale 20zł. Jestem wielką fanką 2000calories od Max Factor, ale nigdy nie próbowałam burżujskich maskrach, pomyślałam więc że to dobra okazja. Pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne. Maskara dobrze rozdziela rzęsy, nie skleja ich, ładnie pogrubia, ale trochę słabo wydłuża. Ale póki co zdążyłam użyć ją tylko raz, więc moja ocena pewnie jeszcze zdąży ulec zmianie. Jeśli szukacie nowej maskary i macie w mieście Superpharm to polecam się tam udać - po 20zł kupicie kilka rodzajów maskar Bourjois, a w dużych promocjach są jeszcze wszystkie maskary od Max Factor, Rimmel i Maybelline. 







Przed pójściem do kina na Carrie (Wszystkim miłośnikom książek Stephena Kinga, a 'Carrie' w szczególności serdecznie odradzam wycieczkę do kina. Ta adaptacja miała jeden szkopuł - główną bohaterkę. Choć po obejrzeniu Kick Ass'a pokochałam Chloe Martinez, to jako Carrie była fatalna, a przede wszystkim za ładna. Ale film nie był zły, więc obejrzeć kiedyś warto.)  wstąpiłam do Home&You zachęcona tabliczkami zwiastującymi wyprzedaż. Strasznie polubiłam ostatnio świeczki i podkradłam z domu kilka tych z H&Y, więc jak tylko zobaczyłam wielką świeczkę o zapachu zielonej herbaty za całe 9zł wiedziałam że będzie moja. I jest. I pachnie pięknie. Polecam zajrzeć do sklepu, w świeczkach zapachowych można przebierać. :)




I to już wszystko o co wzbogaciłam się ostatnimi czasy. Mam nadzieję, że post się komuś przyda. Może akurat szukacie czegoś o czym wspomniałam i skorzystacie z promocji..?

11 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. prawda. żebym tylko miała reprezentatywne paznokcie... :D

      Usuń
  2. woow, ale masz fajnie:) teraz tylko czekać na makijaże, które wstawisz! A oglądałaś starszą wersję "Carry"? Bardzo psychodeliczna. I ta muzyka... :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety nie. :( ale słyszałam o niej bardzo entuzjastyczne opinie, więc już na mnie czeka i dziś wieczorem będzie seans!

      Usuń
    2. super, daj znać jak Ci się podobał:)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. też mi się niespodzianki spodobały, mogę takie dostawać częściej. :D

      Usuń
  4. Przyjemność po mojej stronie :) Czekam na posty z recenzją po użyciu ;) Teraz wiem czemu pytałaś o ceny, postaram się znaleźć paragon. Dzisiaj idę po świeczkę, też taką chcę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie trzeeba. A świeczka jest cudna. Tylko nie pachnie aż tak intensywnie jak się spodziewałam. :)

      Usuń
  5. bling nails totalnie mnie zaciekawiły


    www.confassion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niedługo wrzucę kilka zdjęć nowego makijażu, a i paznokcie zrobione tym zestawem się na ujęcie załapały. wyglądają świetnie. :)

      Usuń