2014/01/07

'Night sky' czyli makijaż dla brązowookich.



Ostatnio siostra wybierała się na wieczorne wyjście ze znajomymi. I choć prosiła mnie o coś delikatnego w różach z długim eyelinerem, to pomyślałam sobie, że to świetna okazja żeby pokazać na blogu jakiś makijaż na oku innym niż moje. I choć siostra zachwycona nie była i dostałam naganę jak zobaczyła makijaż w lusterku, to jednak mi podoba on się ogromnie. Szczególnie tak tak dużym i idealnie kształtnym oku jak jej! :)


Jak powszechnie wiadomo jest kilka zasad, które mają ludziom ułatwiać robienie makijażu. Między innymi są wytyczne na temat dobierania koloru cieni do tęczówki oka. I tak mamy brązy to oczu niebieskich, fiolety do zielonych i piwnych oraz niebieskości do oczu brązowych. Moimi absolutnymi faworytami są brązowe oczy, bo wyglądają przepięknie w każdym makijażu. Moja siostra takowe posiada (czego jej niezmiernie zazdroszczę!), więc czasem mogę się trochę pobawić. :)



UŻYTE PRODUKTY:



- Make Up Geek 'Creme brulee' w załamaniu powieki i ponad nim
- Make Up Geek 'Mocha' w samym załamaniu powieki i na zewnętrznej połowie dolnej powieki
- kredka Essence 'Whipped white frosting' jako baza na całej powierzchni górnej powieki i w wew. kąciku
- INGLOT 428 (pearl)  na całej górnej powiece nałożony w dość dużej ilości na kredkę Essence, z pominięciem samego wewnętrznego kącika oka
- Inglot 393 (pearl) zmieszany z Make Up Geek 'Glamorous' w wewnętrznym kąciku oka i wewnętrznej połowie dolnej powieki.

Do tego niezmiennie czarny żelowy eyeliner z Maybelline lekko roztarty granatowym cieniem, maskara Bourjois. Na resztę twarzy poszedł podkład Bourjois Healthy Mix serum (52 Vanilla), puder sypki Pierre Rene, błyszczyk Glazel, a na policzkach duo do konturowania Sleek (medium). 










Niedługo pojawi się na blogu krótka notka o wyżej wspomnianej kredce z Essence. Konkretnie jest to essence 'Stays no matter what eyepencil & eyeshadow' w kolorze 07 Whipped white frosting.  Używam jej od miesiąca i powiem Wam, że używam jej codziennie. Jest jasna, perłowa, bardzo kremowa, świetnie się rozciera i sprawia, że makijaż trzyma się cały dzień i całą noc. Cudownie podbija kolory! Najlepsza baza pod cienie jaką możecie mieć w niewielkiej cenie, kosztuje zaledwie 10zł. Ja nie mogę się bez niej obyć, także uprzedzam, że niedługo napiszę o niej trochę więcej 'ochów i achów'. :)

14 komentarzy:

  1. Śliczny makijaż! Nie mam brązowych oczu ale gdybym potrafiła to na pewno bym go u siebie wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brak brązowych oczu to nie przeszkoda. Przykładowo moja mama ma niebieskie, a robiłam ten makijaż dla niej na Sylwestra. Wyglądała świetnie!

      Usuń
  2. Piękny makijaż! :) Moje oczy są prawie czarne i wiem, że wyglądałyby nieźle w takich granatach, ale jakoś nie mogę się przekonać do tego typu kolorków na sobie. U innych mi się bardzo podobają.
    Pozdrawiam, WingsOfEnvy Blog
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To przy następnej wizycie w Inglocie zwróć uwagę na ten cień, gwarantuję Ci że się w nim od razu zakochasz! I spróbuj najpierw tylko z górną powieką, tak jak tu, na dolnej połóż neutralne brązy. Powoli, powoli i mam nadzieję, że się przekonasz! Czarne oczy to istne błogosławieństwo. :)

      Usuń
  3. Ku ścisłości - nagana była za niesubordynację, a nie makijaż sam w sobie. Masz szczęście, że mi się spodobał :*

    OdpowiedzUsuń
  4. piękne połączenie kolorów... uwielbiam taki granat... baaaardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja gdy tylko zobaczyłam ten cień w Inglocie od razu się zakochałam. Mało tego trafiłam na wyprzedaż cieni w paskach, które są już wycofane, więc zapłaciłam za niego całe 4zł. Nie posiadam się ze szczęścia i używam go codziennie! :)

      Usuń
  5. Ale piękny niebieski makijaż!!!
    Mój ulubiony kolor, a ja zniego rezygnuję przy wyborze cieni...
    Ale widzę, że mogę też poszaleć!!!

    Pozdrawiam!!
    Zapraszam do mnie na konkurs :) Jeśli zechcesz oczywiście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, że tak! Piękny granat wygląda obłędnie, nie rezygnuj z granatów! A jak będziesz w Inglocie obejrzyj dokładnie ten cień, jest idealny. Moja największa miłość na chwilę obecną. :) Co do konkursu to po weekendzie będę nadrabiać blogowe zaległości, więc na pewno zajrzę! :)

      Usuń